Zakończyła się budowa suchego zbiornika przeciwpowodziowego w Górze Ropczyckiej. To jedna z największych i najbardziej wyczekiwanych inwestycji przeciwpowodziowych w tej części Podkarpacia. Obiekt na rzece Budzisz może przechwycić aż 2,29 mln metrów sześciennych wody. Jego głównym zadaniem jest ochrona Sędziszowa Małopolskiego oraz terenów poniżej zbiornika.
Inwestycja powstała w naturalnym zagłębieniu terenu w rejonie Góry Ropczyckiej, Zagorzyc i Sędziszowa Małopolskiego. Sam zbiornik przeciwpowodziowy zajmuje 58 hektarów.
Zbiornik w Górze Ropczyckiej
Kluczowym elementem obiektu jest potężna ziemna zapora czołowa. Ma 468 metrów długości, 6 metrów wysokości i 10 metrów szerokości w koronie.
Zasada działania jest stosunkowo prosta. Podczas gwałtownego wezbrania Budzisza nadmiar wody zostanie w czaszy zbiornika.
Upust w zaporze ma ograniczać jej odpływ do poziomu, który nie powinien stwarzać zagrożenia dla terenów położonych poniżej.
Przepływ Budzisza może podczas wezbrań sięgać niemal 50 metrów sześciennych na sekundę.
Konstrukcja ma ograniczyć odpływ do około 12 metrów sześciennych na sekundę.
Bezpieczeństwo mieszkańców
Całkowita wartość projektu to około 68,84 mln zł. Ponad 42 mln zł pochodzi z Funduszy Europejskich dla Podkarpacia 2021–2027. Dodatkowo inwestycja otrzymała środki z budżetu państwa.
W czaszy suchego polderu znajduje się również niewielki zbiornik mokry o powierzchni około 4,2 ha, który – w przeciwieństwie do zasadniczej części obiektu – będzie stale wypełniony wodą.
Powodzie z 2006 i 2010 roku
Znaczenie inwestycji najlepiej pokazują wcześniejsze doświadczenia mieszkańców. Sędziszów Małopolski zmagał się z powodziami m.in. w 2006 i 2010 roku, a w 2011 roku wystąpiły kolejne podtopienia.
Szczególnie dramatyczna była powódź z 2010 roku. Woda wyrządziła szkody nie tylko w domach, ale również w części przemysłowej miasta.
Niektóre zakłady przez wiele miesięcy walczyły o powrót do normalnego funkcjonowania.
– To jest jedna z najważniejszych inwestycji w historii miasta i gminy Sędziszów – podkreśla burmistrz Bogusław Kmieć.
Bezpieczeństwo przeciwpowodziowe miało znaczenie również dla lokalnego biznesu. Część przedsiębiorców miała nawet rozważać zmianę lokalizacji swoich zakładów, jeśli problem zagrożenia powodziowego nie zostanie rozwiązany.
Spierano się przez lata
Historia inwestycji jest długa. Przygotowania rozpoczęły się już w 2011 roku, jednak koncepcja budowy wzbudzała duże emocje.
Część mieszkańców opowiadała się za powstaniem zbiornika mokrego, który poza ochroną przeciwpowodziową mógłby stać się miejscem rekreacji i atrakcją turystyczną. W 2017 roku odbyło się nawet referendum dotyczące tej kwestii.
Ostatecznie zdecydowano się na suchy polder. Według specjalistów takie rozwiązanie zapewnia w tym miejscu skuteczniejszą ochronę.
Teraz wieloletnia inwestycja jest na finiszu. Według przekazanych informacji oddanie zbiornika do użytkowania planowane jest na 15 września.
Dla mieszkańców Sędziszowa Małopolskiego najważniejsze jest jednak coś innego: gdy Budzisz ponownie gwałtownie wezbrze, ponad 2 miliony metrów sześciennych wody będzie można zatrzymać, zanim dotrze ona do miasta.



