Na niewielkich nagrobkach są imiona, zdjęcia i daty. Obok stoją znicze, kwiaty, czasem ulubiona zabawka. Cmentarz dla zwierząt w Ropczycach „Granica” to miejsce, w którym właściciele mogą pożegnać swojego pupila i zachować po nim coś więcej niż wspomnienie. Na wzgórzu spoczywają nie tylko psy i koty.
„Granica” znajduje się na ogrodzonym terenie o powierzchni około 30 arów. Położenie jest charakterystyczne – cmentarz dla zwierząt znajduje się na wzniesieniu, z którego rozciąga się widok na okolice Ropczyc i powiatu.
Cmentarz dla zwierząt
Nie jest to również nowe przedsięwzięcie. Internetowa baza cmentarzy dla zwierząt podaje, że „Granica” działa od 2008 roku.
Są tam dziesiątki niewielkich grobów. Są granitowe płyty, fotografie zwierząt, kwiaty i znicze. Na jednym z nagrobków widnieje napis: „Nasz największy przyjaciel”, na innym właściciele żegnają pupila jako wiernego przyjaciela rodziny.
Nie tylko psy i koty
Na cmentarzu dla zwierząt w Ropczycach można pochować psa lub kota, ale także mniejsze zwierzęta towarzyszące – m.in. króliki, świnki morskie, chomiki, szczury, myszy czy ptaki. Źródła opisujące „Granicę” wspominają również o wężach i jaszczurkach.
Historia miejsca pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do zwierząt. W reportażu WP właściciel cmentarza i weterynarz Andrzej Rachwał opowiadał, że początkowo pomysł budził zdziwienie. Z czasem „Granica” zaczęła przyjmować zwierzęta należące do ludzi przyjeżdżających nawet z odległych miast.
Ile kosztuje pochówek?
Według opublikowanego cennika, przekazanego nam wraz z informacjami o cmentarzu, indywidualny pochówek kosztuje od 250 zł w przypadku chomika, szczura czy ptaka do 750 zł w przypadku psa ważącego ponad 50 kg. Pochówek zbiorowy jest tańszy – od 150 do 400 zł.
Umowa obejmuje pięcioletni okres utrzymywania miejsca. Kolejne pięć lat kosztuje 200 zł. Można również zamówić granitową tablicę, zdjęcie, nagrobek lub niewielki pomnik.
Z potrzeby właścicieli
Pomysł stworzenia „Granicy” miał narodzić się po rozmowach z klientami przychodni weterynaryjnej, którzy po śmierci swoich zwierząt szukali miejsca na ich godny pochówek i upamiętnienie.
I właśnie to najlepiej tłumaczy, dlaczego na ropczyckim wzgórzu stoją dziś dziesiątki małych nagrobków. Dla ich właścicieli nie są to groby „tylko zwierząt”. To miejsca pamięci o towarzyszach, którzy byli częścią ich codziennego życia.
Zobacz zdjęcia









