Miał problem z utrzymaniem auta na drodze, a chwilę później okazało się, że jest kompletnie pijany i… w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. W Ropczycach doszło do obywatelskiego ujęcia 30-letniego kierowcy opla, który miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Do zdarzenia doszło w sobotę (02.05), po godz. 12 na terenie Ropczyc. Policjanci otrzymali zgłoszenie o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy.
Pijany kierowca
Jak przekazują ropczyccy mundurowi, świadek jadący za oplem zauważył, że kierowca ma ogromne problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Auto poruszało się w sposób, który mógł wskazywać, że prowadzi go pijany kierowca.
Kiedy opel zatrzymał się, świadek natychmiast zareagował. Podszedł do pojazdu, zabrał kierowcy kluczyki i wezwał patrol policji.
Policjanci potwierdzili
Funkcjonariusze przebadali 30-latka alkomatem. Wynik był szokujący – mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie był koniec problemów kierowcy.
Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 30-latek posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Oznacza to, że w ogóle nie powinien siadać za kierownicę.
Grozi mu więzienie
Teraz o dalszym losie mieszkańca powiatu zdecyduje sąd. Za złamanie sądowego zakazu oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.
Policja podkreśla, że dzięki reakcji świadka udało się zapobiec potencjalnej tragedii na drodze.
Apel policji
– Każdy, kto ma podejrzenie, że kierowca może być nietrzeźwy, powinien reagować i powiadomić policję. Sprawdzamy każdy sygnał – mówią mundurowi.
To kolejny przypadek pokazujący, że szybka reakcja świadków może uratować zdrowie, a nawet życie innych uczestników ruchu drogowego.
Reagują coraz częściej
W ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do obywatelskich ujęć pijanych kierowców.
Policjanci nie ukrywają, że odpowiedzialna postawa mieszkańców ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach. W tym przypadku jedna decyzja świadka mogła zapobiec tragedii.



